Ojciec Święty u przyjaciół w Starachowicach


owa Chrystusa skierowane do Piotra: „Pójdź za mną!" przewijały się przez całe życie i posługę Jana Pawła II, począwszy od wczesnej młodości, aż po ostatnie Jego dni.

Wiosną 1949 r. w parafii św. Floriana w Krakowie rozpoczął pracę ks. Karol Wojtyła. W tym czasie studiująca w Krakowie Jadwiga, późniejsza żona Stanisława Kozłowskiego, mieszkała w internacie prowadzonym przez S.S. Nazaretanki, będący pod duchową opieką parafii św. Floriana. Odbywały się tam liczne wieczory poezji i muzyki religijnej, w których brała udział p. Jadwiga. W tych uroczystościach uczestniczyli również księża z  patronackiego kościoła św. Floriana. Wśród nich był też ks. Karol Wojtyła. W każdej sytuacji służył on radą, przynosił różne teksty i w ten sposób realizował swoje ciągoty do teatru. Jak się później okazało był to początek znajomości i współpracy ks. Karola Wojtyły z p. Jadwigą, która przetrwała do ostatnich ich dni życia. Ksiądz Karol Wojtyła szybko wzbudził zainteresowanie teatrem wśród studentów, sąsiadującej z kościołem Politechniki Krakowskiej. Zapragnął wieczory poezji przeistoczyć w misteria, które odbywały się w kościołach: św. Anny, św. Katarzyny i św. Floriana. Teksty do nich przygotowywał sam osobiście. Drugim hobby ks. Karola Wojtyły były piesze wycieczki. W sierpniu 1953 r. cała grupa z ks. Karolem wyruszyła na dwutygodniową wędrówkę po Bieszczadach. Wyprawa ta okazała się jednak końcem wspólnych wędrówek, ale przyjaźń pozostała. W momencie rozstania ks. K. Wojtyła życzył sobie, aby każde nowo narodzone dziecko członków grupy było przez niego chrzczone w nieprzekraczalnym, sześciotygodniowym terminie.   

Państwo Kozłowscy związek małżeński zawarli w 1953 r., ślubu udzielił im ks. Karol Wojtyła. Ich syn Andrzej był chrzczony w Starachowicach, Piotr w Poraju k\ Częstochowy, a Magda - już przez biskupa Karola Wojtyłę w Starachowicach. Jesienią 1965 r. kardynał Karol Wojtyła przebywał z krótką wizytą w domu Jadwigi i Stanisława Kozłowskich w Starachowicach. Ostatni raz kardynał Karol Wojtyła zaszczycił swą obecnością dom Kozłowskich w Starachowicach w maju 1978 r. Była to 25-ta rocznica zawarcia ich związku małżeńskiego. Odbyła się okazjonalna, uroczysta Msza św. celebrowana przez kardynała Karola Wojtyłę z udziałem bpa Stanisława Dziwisza. Przez cały okres pontyfikatu p. Kozłowscy nieprzerwanie utrzymywali korespondencję z Papieżem, a żaden list nie pozostał bez odpowiedzi ze strony Ojca Świętego. Pracując w biurze konstrukcyjnym Fabryki Samochodów Ciężarowych w Starachowicach, niemal przez cały okres jej istnienia, miałem przyjemność współpracować z inż. Stanisławem Kozłowskim, świetnym fachowcem, wspaniałym człowiekiem. Pomimo znacznego upływu czasu (inż. Stanisław Kozłowski zmarł w 1979 r.) pamięć o nim, człowieku szlachetnym, bezmiernie wrażliwym na sprawy innych, koledze, który każdemu spieszył z pomocą, pozostanie. Bo nie był zapatrzony w siebie, lecz w świat, który chciał zmienić na lepsze, który go stale interesował. Miał o nim wiedzę rozległą ciekawiło go mnóstwo spraw z rozlicznych dziedzin życia. I wiedzę tę stale powiększał, stale paliła się w nim żarliwa pasja poznawania świata.

W 1979 r., z okazji pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego do Polski, na zapytanie Episkopatu, Papież odpowiedział, że po kraju chce podróżować samochodem krajowym. Padł wybór na nasz samochód Star 660. Nadzór nad wykonawstwem powierzono inż. S. Kozłowskiemu. W mojej gestii było prowadzenie samochodów dla odbiorcy specjalnego, w tym również „Stara 660", adaptowanego pod zabudowę nadwozia papieskiego. Jadwiga Kozłowska zmarła 1 listopada 2004 r. W domu rodzinnym p. Kozłowskich w Starachowicach zamieszkuje syn Piotr, któremu serdecznie dziękuję za przekazane materiały, umożliwiające napisanie tego artykułu.

Ireneusz Gawlicki